Dostosuj preferencje dotyczące zgody

Używamy plików cookie, aby pomóc użytkownikom w sprawnej nawigacji i wykonywaniu określonych funkcji. Szczegółowe informacje na temat wszystkich plików cookie odpowiadających poszczególnym kategoriom zgody znajdują się poniżej.

Pliki cookie sklasyfikowane jako „niezbędne” są przechowywane w przeglądarce użytkownika, ponieważ są niezbędne do włączenia podstawowych funkcji witryny.... 

Zawsze aktywne

Niezbędne pliki cookie mają kluczowe znaczenie dla podstawowych funkcji witryny i witryna nie będzie działać w zamierzony sposób bez nich. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych umożliwiających identyfikację osoby.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Funkcjonalne pliki cookie pomagają wykonywać pewne funkcje, takie jak udostępnianie zawartości witryny na platformach mediów społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcje stron trzecich.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Analityczne pliki cookie służą do zrozumienia, w jaki sposób użytkownicy wchodzą w interakcję z witryną. Te pliki cookie pomagają dostarczać informacje o metrykach liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Wydajnościowe pliki cookie służą do zrozumienia i analizy kluczowych wskaźników wydajności witryny, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia użytkownika dla odwiedzających.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Reklamowe pliki cookie służą do dostarczania użytkownikom spersonalizowanych reklam w oparciu o strony, które odwiedzili wcześniej, oraz do analizowania skuteczności kampanii reklamowej.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

cze 232013
 

Augustowskie Stowarzyszenie Kulturalno -Społeczne w sobotę 22 czerwca 2013r. zorganizowało spotkanie z Barbarą Ostaszewską, autorką książki pod tytułem „Pożegnanie z lękiem”. Barbara Ostaszewska jest mieszkanką Augustowa, oprócz pracy w szkole, jako nauczyciel, znajduje czas także na działania kulturalno-społeczne w naszym stowarzyszeniu.    Po powitaniu gości, autorka debiutanckiego tomiku poezji, opowiedziała jak powstała książka „Pożegnanie z lękiem”. Podziękowała wszystkim osobom, które wspierały ją i przyczyniły się do publikacji jej twórczości literackiej. Swoją pierwszą książkę pani Barbara, dedykuję swoim dzieciom „Moim dzieciom z wdzięcznością za bliskość, której nie muszę szukać”. Na końcu tomiku poezji znalazły się, także cztery fragmenty prozy. Opowiadania powstały na podstawie pamiętnika napisanego w czasach dzieciństwa. Po przeczytaniu przez autorkę tekstów „O zachodzie”; „Pierwszy atak zimy” ; „Pory roku w dzieciństwie” i „Krąg”, słuchacze poznali charakterystyczny styl, lekkość pióra i z niecierpliwością czekali na prezentację wierszy. W miarę upływu czasu poprzez czytanie swoich wierszy i dzieleniem się z innymi uczestnikami spotkania własnymi przemyśleniami, przeżyciami i refleksjami, poprzez wrodzoną serdeczność i pokorę do swojej twórczości Barbara Ostaszewska sprawiła, że każdy przeczytany wiersz wśród zgromadzonych, wzbudził duże zainteresowanie i niezapomniane emocje. Potwierdziło się, że istnieje krąg miłośników poezji, dla których spotkanie było wzruszającym przeżyciem. Spotkanie upłynęło w miłej atmosferze. Na koniec autorka chętnie wypisywała dedykacje dla tych, którzy nabyli jej książkę. Uczestnicy spotkania w swoich wypowiedziach, wyrazili swoje pochlebne opinie na temat dorobku pisarskiego Barbary Ostaszewskiej i podkreślili, że z niecierpliwością czekają na następne publikacje.

W imieniu Augustowskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Społecznego dziękuję wszystkim za pomoc w zorganizowaniu promocji książki Barbary Ostaszewskiej, a także Stowarzyszeniu Inicjatyw Społeczno – Gospodarczych w Augustowie za udostępnienie sali. Nasze wydarzenie patronatem medialnym objęły redakcje:  Augustow24.pl , Przegląd Powiatowy ,  Dziennik Powiatowy i Radio5.

Ryszard Młodzianowski

„Pożegnanie z lękiem” dostępne w księgarni   ,,Atena” (Augustów- Rynek Zygmunta Augusta 10 )

Zapraszamy do galerii zdjęć ze spotkania na stronie Augustow24.pl:   http://augustow24.pl/album/pozegnanie-z-lekiem.1513.html

Recenzja książki Barbary Ostaszewskiej  „Pożegnanie z lękiem”

Autorka – Izabella Gac jest absolwentką polonistyki UW, emerytowaną, choć ciągle czynną zawodowo nauczycielką Liceum  Ogólnokształcącego i Gimnazjum im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie.

   Kobieta z okładki wierszy Barbary Ostaszewskiej – samotna, w dziwnym pas, jakby broniła się przed otaczającą, napierającą bielą śniegu – to bohaterka tego tomiku.  Już w pierwszym liryku mówi, że chce być żabą/ co z innymi/zbija się w gromadę(?) a wokół bury chłód/ stężały ramiona drzew/odleciało co miało odlecieć. Jednak obok wierszy o tytułowym lęku sporo jest wierszy na inny temat.   Cała książeczka jest właściwie opowieścią o miłości, o miłości spełnionej, lecz niespełnionej, o lękach, pragnieniach, doznaniach, wahaniach związanych z tym uczuciem. Jednocześnie to miłość pełna olśnień, zachwytów i głębokich  przemyśleń. Bo bohaterka tych wynurzeń to kobieta dojrzała, wyznająca: odeszłam w  świat ze sobą/choć nie wiem/ dziś/kim jestem/poza tym/że matką.

  Ta kobieta  ma świadomość  swojej osobności, swojego prawa do rozmyślań, prawa do skupienia się na sobie.

    I uczynię jeszcze jedno  

   miłosne wyznanie

   najpierw

   zależy mi

   na sobie

   Każda kobieta  w tej poezji  odnajdzie swoje uczucia i lęki, swoje fascynacje. Takim jest też obraz ukochanego. Jest to ktoś niezależny, żyjący własną pracą który płynie w zadumie pod prąd, potrafiący dać czułość, źrebnym klaczom, dzikiej mięcie, kamieniom, a kobiecie dający serduszko z granitu, choć kiedy indziej w „Uczcie” tańczy z bohaterką tak, że  przystaje czas z czułością/ przemienia nas w przełęcze/ pagóry pradoliny/gdzie płynie ciepły słód.  Najpiękniej widać ekstazę miłosną w erotyku „Moje ciało”, gdzie subtelnie i czule poetka pokazuje zbliżenie miłosne.

     Bohaterka wierszy ma jeszcze jedną fascynację, która współgra z miłością do mężczyzny i jednocześnie pozwala bronić się przed tym uczuciem. To przyroda sygnalizowana już w przytoczonych cytatach.  Autorka wplata naturę w wiersz licznymi metaforami, oksymoronami, peryfrazami i porównaniami, które jak w „Liście do politechnika” pokazują siłę uczucia lub odnoszą się do opisu sytuacji,  przeżyć, czy wreszcie ilustrują rozważania uniwersalne, które gdzieniegdzie się pojawiają w postaci czystej, bez bezpośredniego nawiązania do głównego tematu.

Jednak tych wierszy uniwersalnych jest nie za dużo. To jest wyraźnie poezja miłosna, odważna a jednocześnie subtelna.

     Barbara Ostaszewska sztukę pisania posiadła znakomicie. Pisze zwięźle, wierszem krótkim, sprawnie wykorzystując osiągnięcia wcześniejszych twórczyń. Szczerość wyznań,  zwięzłość  i kobiecość tematyki  jak u Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej czy Poświatowskiej. Umiejętność rozbijania utartych frazeologizmów( tylko lęk/ jak przed nie moimi laty) to przecież pokłosie Szymborskiej. Lecz to jednak poetka osobna, taka, która jak mało kto w literaturze polskiej, potrafi tak bezkompromisowo opisać miłość  grzeszną, jednocześnie nie czyniąc bohaterki  winną. Może tylko czasem jakaś niezręczność językowa ( nie chcę uciec/ z Cyganem w świat/ a i Cygan mój/ stuknął by się w czoło/ na takie pomysł, czy tylko czasami/ śmiech mój czy płacz/  wśród ciszy/ zabrzmi ni w pięć ni w dziesięć). Lecz może są to niezręczności zamierzone, takie, by nagle wrócić do rzeczywistości i pokazać, że „pospolitość skrzeczy” i każe trzymać się ziemi (porzucam archeologię/ wracam do pomidorów). Czasami  także zbytnia skrótowość powoduje pewien zamęt w rozumieniu tekstu. Przy braku interpunkcji czytelnik musi się nieraz nabiedzić nad znaczeniem. A może znów Ostaszewskiej o to chodziło. Wszak poezja ma być trudem.

    Osobnym fragmentem tomiku są końcowe cztery opowiadania pisane prozą poetycką. Pokazują w sposób wręcz namacalny świat, w którym bohaterka żyje. Opisy są mięsiste, narzucające czytelnikowi obraz małego miasta położonego wśród jezior. I ten niezwykle czuły powrót do wspomnień z dzieciństwa. Autorka wnika w duszę dziecka patrzącego na świat oczami szeroko otwartymi, zachłystującego się tym, co widzi, a czego jeszcze nie rozumie.

   Te opowiadanka to majstersztyk. Ja byłam zachwycona.

   Myślę, że warto przeczytać ten tomik.